| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz nastêpny temat |
| Autor |
Wiadomo¶æ |
| aneta.krejczy
| | Do³±czy³: 14 Pa¼ 2014 | | Posty: 141 | | Sk±d: Wrocław |
|
Wys³any: 17 Gru 2014, 20:33 Temat postu: "Celnicy namawiają nas (..) do fałszowania paragonów&qu |
|
|
„Vísir” donosi, że muzyk Ólafur Arnald nie może odebrać obrazu, który jest prezentem od przyjaciela i został wysłany do Islandii pocztą. Służby celne nie chcą mu go wydać, gdyż nie istnieje paragon za zakup tej pracy.
Jako że obraz został namalowany przez przyjaciela Ólafura i stanowi podarunek dla młodego kompozytora, nigdy nie została określona jego wartość pieniężna. Poza tym dawanie komuś prezentu wraz z dokumentem mówiącym o jego cenie jest w złym smaku.
Po niedawnej wizycie w Urzędzie Celnym Ólafur opublikował na Facebooku treść rozmowy odbytej z jednym z jego pracowników, która cytujemy poniżej.
„Czy istnieje telefon zaufania dla osób, które regularnie muszą zmagać się z celnikami i w końcu zaczynają rozważać zrobienie sobie krzywdy?
Funkcjonariusz celny: Gdzie jest paragon lub faktura za ten obraz?
Óli: Namalował go mój przyjaciel i wysłał mi jako prezent. Zatem nie ma żadnego paragonu.
Funkcjonariusz celny: Tak, ale my potrzebujemy paragonu, aby załatwić sprawę.
Óli: Ale paragon nie istnieje, bo to był prezent...
Funkcjonariusz celny: Zatem będziemy potrzebować od nadawcy pisemnego potwierdzenia, że to był prezent. Prezenty nie mogą być wartościowsze niż 13 500 ISK, więc będziemy potrzebować do wglądu paragon tego prezentu.
Óli: To jest obraz... Jest on wartością samą w sobie, której nie można określić.
Funkcjonariusz celny: Proszę?
Óli: Obraz nie ma wartości dopóki nie zostanie sprzedany. Do tego czasu jego wartość jest całkowicie abstrakcyjna i subiektywna. W jaki sposób zamierzacie przypisać wartość podatkową czemuś, czego wartość jest określana w sposób subiektywny, szanowny panie oficerze? Czy może być w euro?
Funkcjonariusz celny: Proszę?
Óli: Nieważne... Czy mogę otrzymać swój obraz?
Funkcjonariusz celny: Nie”.
Niestety Ólafur ma regularnie do czynienia z celnikami. Nawet kiedy otrzymał próbki swojej własnej muzyki z wytwórni, poproszono go o przedstawienie Urzędowi Celnemu paragonów zawierających wartość pieniężną tych płyt.
„Te doświadczenia z celnikami są zwykle po prostu rodzajem rozrywki”, mówi Ólafur. „Na przykład raz spędziłem pół godziny próbując wytłumaczyć przez telefon, jak działa przedwzmacniacz. Nie miała ona [celniczka - AK] pojęcia, do jakiej kategorii cła go zaklasyfikować i pytała mnie, w jaki sposób zostaną podłączone do niego kable itp.”.
Źródło: http://grapevine.is/news/2014/12/17/olafur-arnalds-customs-essentially-telling-us-to-fake-a-receipt/. _________________ Aneta Krejczy
Instytut Północny |
|
| Powrót do góry |
|
 |
| gisli74
| | Do³±czy³: 08 Lip 2011 | | Posty: 582 | |
|
Wys³any: 18 Gru 2014, 18:38 Temat postu: |
|
|
| Negocjacje z celnikami islandzkimi w sprawie paczek zawsze są zabawne. Niemniej, jeśli da im się to co chcą, sprawa jest załatwiona w ciągu 24 godzin. Za to w Polsce, czas załatwiania spraw przez urząd celny to często więcej niż 30 dni. Przesyłka z Chin o wartości 400zł została potraktowana jako "o wysokiej wartości" i mimo, że była nadana przez DHL i dostarczenia wszystkich dokumentów (specjalne oświadczenie na 3 stronach plus rachunki), polski urząd celny zwolnił ją po 31 dniach i tylko dzięki interwencji biura DHL. Celnicy w Islandii to anioły w porównaniu do polskich. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
| aneta.krejczy
| | Do³±czy³: 14 Pa¼ 2014 | | Posty: 141 | | Sk±d: Wrocław |
|
Wys³any: 18 Gru 2014, 18:59 Temat postu: |
|
|
O tak, doświadczenia z polskimi celnikami bywają przykre. Coś o tym wiem. _________________ Aneta Krejczy
Instytut Północny |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach
|
|